Snood 2: On Vacation to pozycja o charakterze logicznym, będąca sequelem popularnego tytułu, stworzonego przez Davida M. Dobsona w 1996 r. Jednocześnie ową produkcję uważa się za klon kultowej gry o nazwie Bust-A-Move. Zasady, którymi rządzi się niniejsza pozycja, niemalże do złudzenia przypominają te znane z pierwowzoru. Podstawową różnicę stanowi oprawa wizualna, mająca na celu stworzenie iluzji przebywania na wakacjach.
Niezłe autko
Audi A4 2.0 TDi Tiptronic, 2005r., 1968cm3, 103kW
Cena (netto):
231 092 CZK / 38 061 PLN
Typ:
Kombi
Informacje:
Rok produkcji: 2005, 127 000 km, Moc: 103 kW (140 KM), Pojemność skokowa: 1968 cm3, olej napędowy (diesel), niebieski, Liczba drzwi: 4/5,
Dodatkowe wyposażenie:
ABS, el. szyby, el. lusterka, klimatyzacja, alufelgi, ASR, centralny zamek, autoalarm, radio / CD, wspomaganie kierownicy, immobiliser, komputer, bagażnik na dach
Dodatkowe informacje:
pierwszy właściciel, sprowadzony, homologacja na ciężarowe
Opis pojazdu:
Uvedeno do provozu 26.10.2005, Cena: 231.092 + 19%DPH - ,-; odpočet DPH je možný Možný leasing i spotřeb.úvěr 6 x airbag, centrál dálkový, dělená zadní sedadla, nastavitelný volant, otáčkoměr, venkovní teploměr, zadní stěrač,
Obczaj te opisy gg
DajMItęNOCwcadźMNIEpodKOC,rozrzeszKOLANAwsadzęCIbanana...
Dobrze W Chuj !!!
Pivo jest dopre Pivo pić trzeba Kto pije pivo idzie do nieba
Nie gadaj tyle bo Ci na zębach żylaki się porobią....;))P
trafiła igła na siano... :)
IdŹ wŁaSnĄ dRogĄ Bo W TyM CałY SeNs IsTniEnia
hwdp-hugo w dolinie plemnikow
kurwa jebana cipa z tej pierdolonej spierdoliny końskiej
+†+ Dymie święty zbaw nas od śmierci z jointem w gębie +†+
BiAloWiEsKa SiE PoSzCzA
Warto po to sięgnąć...
Wigilijne okruszki
Jest przy wigilijnym stole, zgodnie z tradycją, wolne nakrycie. Nie przypominam sobie, żebym kiedyś widział kogoś, kto z tego miejsca korzysta. Chciałbym poprosić o miejsce dla tej książeczki i nią się podzielić z Państwem, trochę jak opłatkiem. A przy okazji uronić łzę do kompotu, bo żal mi śliwek. Potęsknić z choinką za lasem. Zaprząc się do mikołajowych sań. Niech przez ten czas renifer wypije szklankę ciepłej herbaty. I pomarzyć, że nasze sumienia będą tak białe jak świąteczny obrus, zanim rozpoczniemy nasze bardzo obfite poszczenie. Tak się zarzekałem, a cały czas o niczym innym, tylko o potrawach. Ale one są inne niż zwykle. Są wśród nich wykwintności, ale i sporo przaśnych przypraw. Są, jakie są. Nawet ich okruszki dadzą trochę wzruszeń. Nie tylko w ten wieczór. Tego państwu życzę. A kim jestem? Pewnie chciałbym być gwiazdką, tą pierwszą, tak wyczekiwaną. Ale tego nikomu nie wmówię. Mogę być tylko śnieżnym bałwankiem za oknem. Roztopię się przy najbliższej odwilży. Dlatego korzystajcie, proszę, póki czas.Andrzej Krajewski